Czy można sobie samemu-w dobrej wierze oczywiście-namalować gówno na palcu?
Otóż dzisiaj przekonałam się, że i owszem.
Kiedyś
dawno, dawno daawno temu bawiłam się w malowanie paznokci. Nawet jakieś
wzorki udawało mi się stworzyć, cha. :) Mam ładne-krzywe paluchy ze
zgrabnymi paznokciami (o ile nie są połamane i mają czas podrosnąć :P)
Jakoś
teraz tylko czasami chlapnę po nich przezroczystym lakierem (coby nie
było widać odprysków w razie czego), rzadko sięgnę po coś kolorowego (a
zazwyczaj jak sięgnę to po to, żeby ukryć zabarwione na niebiesko
pazury).
No i chyba nie nadążam za modą pazurową. Owszem, widziałam, że można malować np. każdy paznokieć innym kolorem, czy co drugi.
Ale dzisiaj w sklepie spotkałam panią, która miała pazury w kolorze cappuccino a oba wskazujące-w kolorze jakby kawy.
Stałam,
pośmiałam się w duchu i na gębie też, bo z daleka byłam przekonana, że
tym paluchem to chyba mieszała w kiblu i zapomniała wytrzeć. Albo
wycierała tyłek psa, który się sfajdał na chodniku.
Skojarzeń masa, im dłużej myślałam nad nimi to tym bardziej się śmiałam. W głos. Ludzie patrzyli na mnie jak na wariata. No trudno, po pewnym czasie już się nie da tego ukryć.
Nie wiem, co chciała osiągnąć ta kobieta, bo na pewno nie to, co jej wyszło.
Gówno na paznokciach-może to ostatni krzyk mody? :P
Pewnie
wcześniej nie zauważyłabym nawet koloru lakieru u innych, ale że
próbuje sie uczyć od lepszych ode mnie to zerkam, co kto nosi i jak. A
śmiech to zdrowie. :P
A jak widzisz czerwony lakier na paznokciach to masz równie obrzydliwe skojarzenia? :P
OdpowiedzUsuńJakbym zobaczyła tylko na palcu wskazującym to tak :P
UsuńJak widzę na kilku to jakoś skojarzeń nie mam :P