sobota, 26 września 2015

Bezsenność

Obecnie jeden dzieć chrapie - bo chory
Drugi chrapie - bo zdrowy ale stary :P
Zasnąć ciężko, ostatnio jakoś mi nie po drodze. Tarczyca wysiadła, ja wysiadłam??? A chętnie bym wysiadła, i wsiadła w inny pojazd, miejsce i czas.
Mała zasnęła o 22.30.

Wieeeeem, niektórzy mają fart i ich dzieci śpią od 20 :PPPP

Ja niestety nie. Mała 30 min rozwiązywała zadania przedszkolaka, oglądała Wołoszańskiego i pisała mamie listy o miłości ( o mniej więcej takie: ||||| ////// ,,,,,, ...... ^^^^^^)
Nauczyła się pracować, ciekawe od kogo :P

Dzisiaj miała nadaktywny dzień i w szoku byłam, jak się zachowywała. Z nieśmiałka w odważka? A widocznie można. Widocznie inny przykład działa pozytywnie.

JA mam dość. Jak można zasnąć przy chrapaczu oprócz wcześniejszego od niego zaśnięcia?
Może sama wytne mu te migdały haha
W nocy w tyłek zastrzyk i heja do gardła :P
Oczywiście nie Małej. Jej wytnie lekarz. Ale męskiego tchórza lekarzowego trzeba pogonić, orkiestra dźwięków w nocy to masakra... :(

No zaraz palnę w dyńkę go :PPPP

PS. Jest już 1.09.
Mały chrapacz przylazł do nas więc mam oboje obok siebie. Duży się stara ale przez sen mu nie wychodzi, mały z gorączką i bolącym uchem daje czadu bo na mamusi chce spać. Dopijam wodę i heja obowiązki.
PS 2. Po zalaniu mi ciuchów wodą z niesprawnego CO (szafy i podłogi też), uporałam się z najgorszym. Uwielbiam sąsiadki z góry, jakos zawsze mnie zaleją - jak nie gównem łazienki i przedpokoju, i kuchni, i pokoju to całą garderobę (jako szafę)....
PS 3. Sylwia, dzięki za dzisiaj. Zuzka przylazła w nocy i powiedziała że śniło jej się że jej czytasz  haha :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz