środa, 23 września 2015

Marzenia

Zawsze marzyło mi się podróżowanie. Od małego zaczytywałam się w powieściach podróżniczych, National Geographic, Travellerach i innych. Po urodzeniu dziecka mogłam sobie podróżować palcem po mapie...
Póki co na drugie się nie zanosi, a moje dziecię daje radę, więc kolejne wakacje spędzimy gdzieś razem, choćby jadąc rowerem 500 km i śpiąc w namiocie. ;)

Takie mam postanowienie na dzisiaj.
Mała się cieszy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz