sobota, 25 stycznia 2014

Zima!

Mając w poważaniu niskie temperatury w moim mieście wyjechałam do rodziców na kilka godzin i na noc.
No i poczułam, co znaczy zima. ;)
Najpierw jadąc nie czułam nic, oprócz postępującego zimna i białości na polach, a następnie podczas zjazdu z drogi głównej  zonk-białość! Droga ośnieżona i nie odśnieżona! No ale wieczór, wiadomo-drogowcy piją wódkę  nie odśnieżają zasypanych.

Rano o 9.00 było -15 stopni. Było super, bo zimno i snieżno. No ale też auto zamarzło.
W wyobrażeniach miałam już dostanie się do wnętrza przez bagażnik (jako pierwszy zamek odmroził sie właśnie tam), na szczęście udało sie tego uniknąć.
Drogi białe, oblodzone, tylko te najgłówniejsze z głównych były czarne i posypane solą.

Zima zimowa. :)

Szkoda tylko, że u nas śniegu brak. :(
Mogłoby napadać, natura nie lubi próżni i roślinki wolałyby jednak śnieg przy takich temperaturach (że niby martwię się przyrodą, a nie tak egoistycznie czekam na ten śnieg ;) ).

Równowaga!!!




3 komentarze:

  1. Zima, zima. Cały weekend -17 stopni. :P
    Z wrażenia się pochorowałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas rano -14 a w nocy mi okno otworzyło w jednym pokoju :/
      W dzień tylko -4 było, śniegu brak, ech :/

      Usuń
    2. Wpadaj, u nas śniegu pod dostatkiem :) Ale szybko, bo jutro już ma być 0 stopni, a od piątku na plusie :P

      Usuń